czwartek, 13 listopada 2014

W smutek ubrany!

Lubię być przyodziany w smutek, jest to tak niewesołe uczucie, że wręcz koi moją mroczną duszę, która pragnie bólu nieskończonego i cierpienia nieopisanego. Uwielbiam ten stan, jest on niczym ekstaza doprowadzająca mnie do szaleństwa. Popadam wówczas w różne skrajne emocje, mam chęć robić różne dziwne rzeczy, od cięcia się żyletką, poprzez zadawanie sobie bólu czubkiem noża, aż po okładanie się pejczem po plecach, tak by leciała z nich krew. Można wymieniać jeszcze wiele tortur, jakimi katuje swoje ciało, ale najgorsze są tortury dla duszy. Najgorsza jest ta, gdy czytam smutne wiersze i przyodziewam w nie moją duszę, która z jednej strony pragnie jeszcze więcej, i więcej, i więcej tego beznadziejnego smutku, a z drugiej strony powoli, powoli, powoli umiera. I to umieranie jest takie straszne, a zarazem piękne. Straszne z tego samego względu, z jakiego jest straszna każda inna śmierć. A piękne? Piękne dlatego, że jest to jedyny sposób, by uwolnić się od wszelakiego zła, które mnie otacza i które mnie atakuje. Tylko w ten sposób nie zaznam już nigdy żadnego cierpienia, tylko i wyłącznie w ten sposób przetrwam najgorsze stany emocjonalne. A właściwie to nie jest sposób na przetrwanie, lecz sposób na śmierć. Taką poetycką śmierć romantyka cierpiącego najmocniej w całym wszechświecie!

wtorek, 11 listopada 2014

Komuno, nigdy nie wracaj!

Często słyszę, jak ludzie krzyczą „komuno wróć!”. Ale czy oni w ogóle są świadomi tego, jak było za komuny? W jaki sposób się wtedy żyło? Niech się zastanowią – skoro było tak cudownie, to dlaczego cały ten system upadł? Skoro było tak pięknie to dlaczego ludzie walczyli z tym systemem, próbowali go obalić, tłumnie zapisywali się do „Solidarności” i chcieli wolnych wyborów?

Odpowiedź na te pytania wydaje się dość prosta. A odpowiedzią jest to, że po prostu żyło się wtedy ludziom tragicznie. Były niskie zarobki, kraj się słabo rozwijał, wiele produktów było niedostępnych dla Polaków. Generalnie, było bardzo biednie i smutno. Do tego należy powiedzieć, że swoje zrobiła tzw. stalinizacja w Polsce, która dodatkowo gnębiła tysiące ludzi w całym kraju. Niestety, ale tak właśnie wyglądała wówczas rzeczywistość w Polsce. Więc zanim kiedykolwiek krzykniesz coś głupiego, zastanów się jak bardzo jest to głupie i czy rzeczywiście chcesz z taką bzdurą się utożsamiać. Bo jeśli uważasz się za osobę inteligentną to na pewno nie chcesz na swoich barkach nosić takich głupot.

To właściwie tyle w temacie. Wydaje mi się, że lepiej trafić nie mogliście niż właśnie na mnie, bo ja się na tym trochę znam, lubię historię Polski, więc chętnie o niej będę pisał. Bylebyście mnie tylko namiętnie i chętnie czytali. Polecam samego siebie!

środa, 5 listopada 2014

Rozstania bolą mocno

Do najtragiczniejszych wydarzeń w życiu człowieka należy przynajmniej kilka: śmierć bliskiej osoby, ciężka choroba (nieuleczalna), czy też odejście bliskiej osoby (czyli rozpad związku). Dziś zamierzam napisać nieco o tej ostatniej kwestii. 

SMUTNY WIERSZ O ROZSTANIU

Jeśli mówimy o rzeczach smutnych, czy właściwie o smutnych wydarzeniach, niekiedy wręcz tragicznych, przepełnionych bólem i cierpieniem, to jednocześnie mówimy o smutnej poezji. Smutny wiersz to jest to, co nasuwa się człowiekowi za każdym razem, gdy dzieje mu się jakaś krzywda. Bez względu na to, czy jest to krzywda duchowa, czy cielesna (fizyczna).

Często jest też tak, że nie tylko poezję smutną czytujemy w takich srogich chwilach, ale i wręcz ją pisujemy. Nasza dusza jest w takich chwilach przesączona jakąś poetyką bliżej nieokreśloną, być może właśnie stąd się bierze magia poezji, ale po rozpadzie związku każdy z nas jest w stanie napisać wiersz o rozstaniu, co ważne – dobry wiersz! Bo wtedy w naszej duszy jakby inaczej wszystko gra, słowa same się układają we właściwe konstelacje, tworzą zdania, wersy, całe zwrotki, a wreszcie całe wiersze. A być może w ostateczności całe tomiki poezji. Tak to już jesteśmy skonstruowani, jest w nas jakiś pierwiastek poetyki i nigdy się tego nie wyrzekniemy. Wręcz powiedziałbym, że należy ten pierwiastek w sobie pielęgnować.

niedziela, 2 listopada 2014

Poezja pełna smutku

Marzy mi się, aby czytać poezję najsmutniejszą na świecie. Taką, która sprawia, że serduszko boli z całych sił. Często jest to nowoczesna poezja, która przemawia do czytelnika nowatorskimi sposobami komunikacji. Jest to bez wątpienia piękna sprawa.

SMUTNY WIERSZ O ROZSTANIU

W ostatnim czasie trafiłem na bardzo fajną poezję, która trafia prosto w serce. Która trafia głęboko do serca i sprawia, że człowiek jest bardzo wzruszony. Albo bardzo, bardzo smutny...

Wszystko to wynika z tego, że poeta wie, w jaki sposób opisać rozmaite uczucia, aby wycisnąć z ludzkich oczu łzy. Aby z serca wycisną krew, smutek i żal. Aby dać ujście w jakiś sposób cierpieniu, które rodzi się głęboko w ludzkiej duszy. Do tego celu wyśmienicie sprawdza się smutny wiersz, który można przeczytać w dowolnej chwili, kiedy poczujemy odrobinę smutku. Oczywiście ludzie o skłonnościach do depresji mogą często popadać w takie stany i zapewne często będą sięgać po smutne wiersze.

Dziś nie każdy poeta jest tak dobry, aby trafić do serca czytelnika. Ale z pewnością znajdzie się kilku wyśmienitych pisarzy, czy raczej poetów, którzy potrafią poruszyć duszę. Są to bardzo utalentowani i kreatywni ludzie, którzy zapewne mieli też kilka mniej lub bardziej przykrych doświadczeń, które ukształtowały ich duszę. Na tym zresztą polega nasze życie, że różne dobre i złe wydarzenia kształtują nas samych i nasz charakter.